Zimowa sesja przed samą wiosną

Całą zimę czekałam na taki śnieg, który miękko otuli gałęzie drzew i trawy…..

Jak już śnieg zaczynał padać gęsto, to robiło się ciemno, a kolejny dzień okazywał się mniej przyjazny….i tak moje marzenia o prawdziwej zimowej sweterkowej sesji odsuwały się z każdym dniem. Czułam takie rozczarowanie, że nawet na początku marca wstawałam z nadzieją, że za oknem będzie biało…A tu pogoda iście wiosenna witała mnie raz po raz…

I kto by się spodziewał, że tak pięknie sypnie śniegiem u progu wiosny , że moje uporczywe wyczekiwanie zostanie nagrodzone… Chyba tylko ja się cieszyłam z tego, że zima wróciła – no może właściwie to dopiero drugi dzień tej „zimowej aury ” zaczął mnie cieszyć 😉 ale to inna historia…… ZAPRASZAM do oglądania 🙂 Moje najukochańsze dzieciaki <3